poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Siódme poty czyli ćwiczenia dopasowane

Jakieś pół roku temu aktywowałam się jeśli chodzi o ruch. Obok naszej kamienicy powstał fitness, który stał się moim drugim domem. Oczywiście jak to zwykle ze mną bywa często odpuszczałam sobie zajęcia ale na niektóre muszę przyznać chodziłam wytrwale:).

Tak się zastanawiam co powoduje że na jedne zajęcia chętnie chodzę a na niektóre mniej. 
Jest wydaje mi się kilka zasad dobrych ćwiczeń ( takich w których się zakochamy ). Muszą być na pewno dopasowane do nas samych...czyli jeśli lubimy np tańczyć to niech będą to zajęcia taneczne a jeśli duży wysiłek i pot lejący się po plecach to wybierzemy aerobiki, trx itp:).

Ja jestem tą stroną taneczną, ale przyznam że bardziej np dancehall, jazz no i ewentualnie zumba niż jakaś salsa itp:.

Wyjątkiem są zajęcia z fat burning i abt ale tylko z jedną instruktorką Ecią z fit4u:D
Układa ona świetne choreografie do zajęć przez co wchodzenie na step nie jest nudne a zmęczenie jest boskie!!!
No i kupa śmiechu jest przy tym:D.
 Czyli kolejna zasada dobrych ćwiczeń GENIALNY INSTRUKTOR

Najlepiej jak wybiera się ćwiczenia to przetestować kilka a nawet kilkanaście możliwości bo oferta fitnessów jest na prawdę olbrzymia:).

A jeśli ktoś nie jest zwolennikiem fitnessów zawsze może pobiegać na powietrzu, robić długie spacery, jeździć na rowerku ( zwłaszcza teraz jak się robi ciepło . Ja zdecydowanie wybieram fitness i rower:).


 

2 komentarze:

  1. fajniutki ten biały fotel w tle, gdzie szukac takiego?

    OdpowiedzUsuń
  2. W Ikei powinny jeszcze być. Są czarne , białe i chyba w pasy :)

    OdpowiedzUsuń