niedziela, 26 lutego 2017

Flamingo-terapia.

Każdy musi znaleźć swój sposób na to żeby przetrwać.
Życie absolutnie nie jest proste choćbyśmy nie wiem jak starali się to udowodnić. Żyjemy w czasach kiedy wszystko pędzie z tak zawrotną prędkością, że większość z nas przestaje sobie radzić z rzeczywistością. Tak się stało ze mną. Mimo wspaniałego życia które mam popadłam w stany, które uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie. Na szczęście wiem co mi jest i podjęłam odpowiednie kroki aby temu zaradzić. 
Od jutra zaczynam terapię lekami a dziś w przetrwaniu kolejnego dnia pomaga mi malowanie. Maluję flamingi...nie wiem czemu ona mi ciągle chodzą po głowie, czuję jakbym miała na ich punkcie obsesję ( ale w dobry tego słowa znaczeniu ). Uspokajają mnie i sprawiają że chcę aby wokół mnie był kolor. A kolor jak wiecie jest dla mnie bardzo ważny. To integralna część mojej osobowości. Dlatego przestanę udawać że jestem super dorosłą ułożoną Panią która lubi beż i szary..... 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz