środa, 7 listopada 2012

Trudny dzień

Nie ze względu na to, że byłam głodna czy miałam jakieś napady tylko tak na dobrą sprawę nie miałam czasu zjeść porządnie, aż do 19.
Najpierw wizyta u lekarza potem odwiedzinki u mamy w szpitalu ( jest po operacji, ale ma się dobrze na szczęście ).
Cały dzień piłam jogurciki i kawę:D 
Dało się przeżyć. Jutro zdecydowanie muszę przygotować sobie jedzonko jak pojadę do mamy.

Oh szybki był ten dzionek.


Jutro po powrocie postaram się zrobić i wrzucić jakiś szybki przepis:).

Cąłuski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz