czwartek, 8 listopada 2012

Odliczanie

Totalnie nie miałam czasu gotować.
Znów byłam prawie cały dzień u mamy.
Rano szybka jajeczniczka, potem jogurty, i pierś z indyka przygotowana przez mężulka.
Zdecydowanie już tęsknię za warzywami i czuję, że ich potrzebuję.
Odliczam już godziny do zjedzenia pierwszej sałatki.

Uwielbiam warzywa z pary więc na pewno często będę je przyrządzać
Jutro ostatni dzień fazy uderzeniowej. 
Magazynuję przepisu i mam zamiar jakoś fajnie z tymi warzywkami pokombinować:D
Na pierwszy rzut pójdą chyba roladki z piersi z kurczaka z pieczarkami i sosem czosnkowym:D.

Jutro jeszcze jadę do mamy ale rano spróbuję zrobić bułeczki dukana z patelni:D.

Oby wyszły:D
Trzymajcie kciukasy:D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz