piątek, 16 listopada 2012

Nowa energia

Efekty zaczynają być coraz bardziej widoczne. 
Kończę jeść warzywka i przechodzę z powrotem na białka. W sobotę rozpoczynam trzeci tydzień zmagań.

Panuję już jakie dania znowu wejdą do mojego menu.
Przyznam, że zdecydowanym faworytem dla mnie jest kanapka z bułeczką z patelni z jajkiem sadzonym bez tłuszczu i indykiem.
Aż mi ślinka cieknie na samą myśl.
Mogłabym też jeść codziennie łososia ale nie chcę żeby mi obrzydł , bo jak wiadomo co z dużo to nie zdrowo.

A o to mój faworyt. Tutaj w wersji ze szpinakiem z czosnkiem:D


Przygotowania do nowego bloga trwają.
W sobotę i wtorek zostaną zrobione zdjęcia i ruszam pełną parą:D
Nie mogę się doczekać.
Zdecydowałam się chwilowo zawiesić Kuźnię Szczęścia ponieważ postanowiłam poświęcić większość czasu dla nowego bloga.

Już niedługo wyjawię sekret o co dokładnie chodzi:D



Pozdrowienia ode mnie i od Pana Kota
xoxo

1 komentarz:

  1. cudna kocia łapka

    zjadłabym taką kanapkę, oj bardzo

    OdpowiedzUsuń