środa, 9 marca 2011

poranek natchniony

Tak ten poranek należał do udanych.
Co prawda musiała iść do pracy ale tylko do 13 i teraz się urlopuję:D
Rano przez okno w kuchni zaglądało piękne słoneczko i postanowiłam to wykorzystać:)
Teraz walczę z Weroniką:D ( maszyną ) powstaną stroje na nasz wypad do Torunia:D Będziemy hippie:D
SŁOŃCE:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz